Francja

Hiszpania

Inne kraje podróży





Strona opowiadania 3/4

Odpoczywamy jakieś dwie godziny, ja mimo zmęczenia niestety nie mogę zasnąć. Pot spływa mi po plecach, dzwoni telefon w pokoju. Odbieram, to recepcjonista, który chce mi zaprezentować pokój, który jak twierdzi właśnie opuściło małżeństwo z "kapitalistycznego" kraju, jakim są Niemcy, chcąc podkreślić, że to jeden z najlepszych pokoi. Cóż, pokazuje swojej dziewczynie czy jej to odpowiada, zgadza się twierdząc, że w tym pokoju jest chociaż klimatyzacja, zakurzona, zapleśniała, ale chłodzi. Zamiast prawdopodobnie 38 stopni Celsjusza wskazuje 25. Jest znacznie lepiej. Recepcjonista oświadcza, że za jeden, najpóźniej trzy dni powinien zwolnić się się jeszcze jeden pokój, wtedy się z nami skontaktuje. Obsługa hotelu po otrzymaniu napiwku pomaga nam przetransportować walizki, wręcz zabraniając nam nosić je samemu.

 

Sousse


Trochę odpoczęliśmy i postanowiliśmy obejść okolicę i zobaczyć gdzie przyjechaliśmy. Jak na pierwszy dzień pobytu nie jest tak bajecznie jak sobie wyobrażaliśmy. Ulice w Sousse niestety nie były zbyt czyste, a plastikowe butelki były wyrzucane przez arabki po ich opróżnieniu na ulicę bezczelnie pod nogi. Przechodząc spotkaliśmy również tego araba, którego widzieliśmy na filmie na Youtube (zobacz film). Jako pierwszą widzimy pewną plażę bez wmurowanych w piasek parasolów, a na niej mnóstwo tunezyjskich turystów, połowa z nich to kobiety z chustami i okryciem całego ciała, a temperatura w powietrzu była bliższa 40 stopni Celsjusza niż 30-stu. Całość wyglądała nieciekawie, gdyż Tunezyjczycy mają potworzone różnego rodzaju domowej produkcji zakrycia z prześcieradeł, różnych nieprofesjonalnych materiałów które mają chronić przed słońcem. Zaznaczam, że przypadkiem nie przed wiatrem, jak nad Bałtykiem, każda jego ilość w sierpniu nad wybrzeżem w Tunezji jest wskazana. Na tej nieestetycznej dla nas plaży nie wiedzieliśmy jak my między tym narodem będziemy się kąpać, jak przebywać, jak my się tam odnajdziemy. Wtedy jeszcze nie zorientowaliśmy się, że to było miejsce dla tubylców.

Po drodze usłyszałem jeszcze wiele podrywów wobec mojej dziewczyny. Była brunetką, co poza europejską urodą nie pozwalało się aż tak bardzo wyróżniać spośród tłumu. Myliłem się. Słyszałem za plecami w ciągu kilkuminutowego spaceru "Britney Spears", "Shakira", "niezła d**a", "zaje***ta dziewcina", "kocham Ci", gwizdy oraz charakterystyczną piosenkę, którą śpiewała miejscowa młodzież w grupkach za plecami zaczynająca się od przeciągającego "zaboren za...". Można ją usłyszeń na kolejnym filmie xiexie84 na Youtube nuconą w tym przypadku przez już dorosłego mężczyznę od pozycji 2minut i 19 sekund filmu. Spacerując przez Sousse ciągle słyszałem jej melodię. Po dzień dzisiejszy nie orientowałem się co oznaczały jej słowa.

 

Plaża w Tunezji


Podczas spacerów postanowiłem też raz zareagować, może nie tyle co agresywnie wobec tych którzy próbowali podrywać moją dziewczynę, mówiąc "You have a good sexmachine!", czy "jak się masz kochanie?" sprawdzając jak zareagują na angielskie słowa "Ona nie jest kochaniem dla Ciebie, tylko dla mnie", otrzymałem spokojną odpowiedź, że są to tylko żarty i "Ty jesteś moim przyjacielem" podając mi rękę. Podejrzewam, że gdybym był starszy i moja partnerka też jak ja była w wieku emerytalnym, niezależnie od urody usłyszałaby, może nie od miejscowej młodzieży ale podobne słowa. W Tunezji wobec europejek w miejscowościach turystycznych jest to normalne. Sam mimo przeciętnej postawy zostałem też nazwany po polsku "Pudzian" czy "Kasanova".

Podczas spaceru uświadomiłem sobie, że moje duszności minęły, że po prostu musiałem się zaaklimatyzować, a dolegliwości, które występowały w Polsce z powodu ekspozycji alergenów minęły, koniec z łzawiącymi oczami, koniec z katarem, który w Polsce nie dawał mi spokoju. Nie było też zupełnie os i komarów, które w tym miesiącu w Polsce nie dawały nam spokoju. Tu byłem bardzo miło zaskoczony. W tym upale zastanawiałem się tylko po co mama dała mi te jeansy, które już wtedy wiedziałem, że przeleżą niewyciągnięte z walizki.